Historia szkoły

Zarys dziejów Zespołu Szkół w Lubecku

Lubecko zawsze mogło się poszczycić bogatymi tradycjami oświatowymi, sięgającymi prawdopodobnie aż do XIV w., bo być może już wtedy funkcjonowała tutaj szkoła parafialna. Potwierdzone wzmianki o jej istnieniu pochodzące z XVI w. informują o prowadzonej ty głównie przez księży działalności edukacyjnej obejmującej niewielką grupę chłopskich dzieci. Pod koniec XVI w. do tej działalności dołączają się też osoby świeckie, a dzięki hojności okolicznych właścicieli ziemskich, głównie rodu Kochcickich, z początkiem wieku XVII lubecka szkoła należała do najlepszych na ziemi lublinieckiej, jednocześnie będąc ewenementem na skalę całego Śląska.

Zakres edukacji obejmował głównie znajomość czytania i pisania na poziomie elementarnym, jak też naukę religii. Pierwsze nazwisko jakie pojawia się w zapiskach – to Wacław Jabłonka. Jak to bywało w tamtych czasach, oprócz piastowskiej funkcji nauczyciela, był też organista w miejscowym kościele. Czas jego działalności przypada na lata 1639-1679.

Trudne czasy zaborów nie ominęły również Lubecka i kiedy ziemie te poddane były intensywnej germanizacji, do historii miejscowości wpisał się Jan Gajda-wielki orędownik polskości na tych terenach w latach 1847-1850.Działalność Jana Gajdy, współpracującego ze starszym od siebie o 30 lat Józefem Lompą, była znana i w innych rejonach Polski, zwłaszcza w Wielkopolsce. Tam też podano do wiadomości , że „Gajda usiłuje przywieść do skutku wydanie tygodnika polskiego… ”. Źródła podają, iż istnieją przesłanki o założeniu w Lubecku przez tego działacza pierwszej chłopskiej kasy pożyczkowej.

Jak wiec widać, dbano tu nie tylko o rozwój oświaty i edukację dzieci. Wielu ludziom zależało na podniesieniu w tym trudnym czasie świadomości społecznej i narodowej wśród wszystkich tutejszych mieszkańców. Reliktem i pamiątką tamtego okresu jest istniejący do dziś najstarszy budynek szkolny w Lubecku przy ul. Kościelnej.

W 1895 roku oddany został do użytku nowy budynek szkolny, który funkcjonuje jako uzupełnienie dawnej szkółki parafialnej. Wybudowany z cegły, kryty dachówka, posiadał dwie duże sale lekcyjny o wymiarach 6m x 9m,a Także zaplecze mieszkalne dla pracowników szkoły.

W tym charakterze budynek ten służył do lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, zmieniając w roku 1974 swoja funkcje na przedszkole, działające w nim do 1995 roku.

Budowa nowej szkoły rozpoczęła się w 1971 roku. W końcu sierpnia , po skoszeniu zbóż na terenie przeznaczonym pod budowę rozpoczęto intensywne prace. We wrześniu przeprowadzono wykopy ziemi pod ławy fundamentowe, które ukończono już pod koniec tego samego miesiąca dzięki szybkiej i bardzo sprawnej pomocy mieszkańców . Pomagała także młodzież miejscowa, a także a także młodzież z liceum ogólnokształcącego w Lublińcu, harcerze lublinieccy oraz grupy harcerzy przebywające w tym czasie na obozie w Kokotku.

W 1972 roku przystąpiono do dalszych działań. Ukończone zostały mury piwnic, a w kwietniu oddano piwniczne stropy, W lipcu tego samego roku założono sufit parteru i zaczęto wznosić mury piętra. Do 20 listopada zakończono ten etap i mimo niskich temperatur skończono dach i pokryto go papą.

Rok 1973 przeznaczono na prace wykończeniowe, takie jak tynkowanie wewnętrzne zakładanie instalacji elektrycznej, sanitarnej i centralnego ogrzewania. W następnym roku do końca sierpnia pomalowano ściany, drzwi i okna oraz wykonano posadzki podłogowe.

Najwięcej trudu w te prace włożyli: „Strzoda Franciszek, Gawlik Jerzy, Wolik Roman, Bronder Jerzy, Pchałek Edward, Widuch Edward, Trybus Jan, Trybus Alojzy, Wieczorek Józef, Fronczek Stanisław, Fronczek Józef, Pluta Jan, Rudek Jan i wielu innych.” Trudu tych ludzi nie można ani zmierzyć ani policzyć. Była to praca kosztem własnego czasu wolnego, a także nierzadko kosztem zdrowia. Jak wspomina pan Jan Trybus, jego wkład w powstanie tej szkoły wiąże się niestety z bardzo przykrym momentem, gdyż uległ groźnemu wypadkowi w trakcie na wysokości. Zakończyło się to długą rekonwalescencją i trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Mimo tego, człowiek ten, jak i wielu innych mieszkańców wsi, do dziś pozostaje otwartym na potrzeby szkoły.

2 września 1974 roku oddano szkołę do użytku.

Ze wspomnień byłej pani dyrektor Teresy Andryszczak dowiadujemy się , że początkowo szkoła była skromnie wyposażona. Ławki, stoły, krzesła i inne meble pochodziły ze starego budynku. Sytuacja ta zmieniła się po tym jak wojewoda katowicki gen. Jerzy Ziętek 22 lutego 1975 r. odwiedził powiat lubliniecki. W zachowanym wycinku z gazety czytamy-” Wojewoda katowicki zwiedził podczas swego pobytu w Lublińcu śląskie Zakłady Przemysłu Lniarskiego „Lentex”, szkołę w Lubecku oraz uczestniczył w spotkaniu z rolnikami RSP w Bzinicy Nowej”.

Dzięki wstawiennictwu pana Jerzego Ziętka, wkrótce szkoła otrzymała fundusze na zakup nowych sprzętów i pomocy dydaktycznych, z których spora część jeszcze do dnia dzisiejszego służy następnym pokoleniom.

W albumie poświęconym przebiegowi budowy, w notatkach dotyczących rozpoczęcia roku szkolnego 1974/1975 wcześniej czytamy- „Przybyli goście partyjni i państwowi, z zakładów pracy, ze szkół. Podziwiali piękno i solidność wykonania obiektu. Nie dawali wiary, że w czynie społecznym można tyle dokonać”.

Kronika szkolna odnotuje dość skromnie ten podniosły i radosny zarazem moment. W raczej suchej notatce można jeszcze przeczytać, że „Otwarcia dokonał przedstawiciel KW PZPR, tow. Parkitny, ilość dzieci podejmujących naukę wyniosła 245 uczniów z czego 80 przybyło ze szkoły w Glinicy. Natomiast ze wspomnień nauczycieli, którzy byli świadkami tego wydarzenia wynika, iż była to uroczystość o randze ogólnokrajowej, jak wspomina obecna pani Dyrektor Teresa Andryszczak, na otwarciu był również ówczesny Przewodniczący Rady Państwa-Henryk Jabłonski. W jednym krótkim zdaniu, w szkolnej kronice, podano, iż „Szkoła otrzymała imię Konstantego Damrota”.

Jest to fakt, nad którym warto zatrzymać się i podjąć pewne rozważania. Nie wiemy z żadnych źródeł pisanych, ani z przekazów ustnych, co przyczyniło się do podjęcia decyzji o patronacie Konstantego Damrota. Zważywszy na okres polityczny, w którym szkoła została wybudowana, wybór księdza jest albo przeoczeniem albo celowym akcentem, który w podtekście jest nawiązaniem do wielkich związków Ślązaków z Kościołem, religią, kulturą słowa polskiego, kultem tradycji narodowych i wielu innych cnót, których ta osoba jest właśnie symbolem.

Wiemy też, że do 2000 r. Nie było w Polsce szkoły pod patronatem Konstantego Damrota, Przez 30 lat istnienia naszej szkoły zawsze kultywowano w niej śląskie tradycje, o czym świadczy dokumentacja imprez szkolnych i środowiskowych od kilkunastu lat hasłem przewodnim dla wielu przedsięwzięć podejmowanych przez szkołę, jest cytat z twórczości Konstantego Damrota „Śląsku mój, słowo cudnego uroku…Ojczyzno(..)”

na podstawie broszury okolicznościowej wydanej z okazji 30-lecia oddania do użytku nowej szkoły w Lubecku, M.Kukowka, E.Pięta, Konstanty Damrot, ksiądz, poeta, nauczyciel. Patron szkoły w Lubecku, maj 2005.

Dodaj komentarz