Dyrekcja

DYREKTOR SZKOŁY
MGR MONIKA KUKOWKA


przyjmuje
każdy piątek w godzinach 8:00 – 9:00

      • w czasie comiesięcznych konsultacji
      • w sytuacjach pilnych po wcześniejszym zgłoszeniu i ustaleniu terminu w sekretariacie szkoły

Pozostałych petentów po wcześniejszym uzgodnieniu terminu
w sekretariacie szkoły

 

WICEDYREKTOR SZKOŁY
MGR EWA PIĘTA


Kącik dla Rodzica

sowa czyta1Wpływ najbliższego otoczenia
na prawidłowy rozwój dzieci.

1. Dziecko i dom rodziny
Mamo, Tato! O wiele bardziej wolę, gdy:
Słuchasz uważnie, kiedy do Ciebie się zwracam.
Odkładasz gazetę, zwracasz się do mnie twarzą w twarz.
Zauważasz mnie wtedy, gdy jestem smutny lub wesoły, a nie tylko wtedy, kiedy coś zbroję.
Rozmawiasz ze mną i pytasz, co myślę o niektórych sprawach. Nie okłamujesz mnie, myśląc, że tak nic nie rozumiem.
Wspólnie ustalamy, co w domu należy do moich obowiązków.

Twoje dziecko.

„Smutny byłby świat, gdyby nie przybywało dzieci. Byłby światem ludzi starych, światem zmierzchu. Dziecko jest źródłem nadziei” – jak powiedział papież Jan Paweł II.
Również we wcześniejszym numerze cytowany był tekst K. I. Gałczyńskiego: „Dziecko się rodzi, nadzieja”. To właśnie dziecko pozwala myśleć o przyszłości, daje siłę do życia, mobilizuje, a równocześnie zaspokaja naszą potrzebę miłości.
Dziecko jednoczy rodzinę, daje lekcję cierpliwości, a zarazem jest nadzieją na kontynuację naszego życia. Dziecko jest istotą, która podtrzymuje pokolenia. Wspólne bytowanie rodziców i dzieci, a także i dziadków, bo to się często zdarza, to jest radość nie tylko bycia razem z dzieckiem, ale również radość młodości, bo taki dom zawsze rozbrzmiewa śmiechem, radością i nadzieją. Pewien anonimowy pisarz wyraził w następujący sposób to, jak wielki jest wpływ rodziny na rozwój osobowości dziecka:

• Jeżeli dziecko jest otoczone krytyką, uczy się potępiać.
• Jeżeli żyje wśród wrogości, uczy się walczyć.
• Jeżeli żyje wśród lęku, uczy się być lękliwe.
• Jeżeli jest otaczane współczuciem, uczy się użalać nad sobą.
• Jeżeli żyje wśród tolerancji, uczy się być wyrozumiałe.
• Jeżeli jest ośmieszane, uczy się nieśmiałości.
• Jeżeli jest zawstydzane, uczy się wstydzić.
• Jeżeli żyje wśród zachęt, uczy się pewności siebie.
• Jeżeli żyje wśród pochwał, uczy się doceniać.
• Jeżeli żyje wśród akceptacji, uczy się kochać.
• Jeżeli żyje wśród aprobaty, uczy się podobać.
• Jeżeli żyje wśród uznania, uczy się mieć cel.
• Jeżeli żyje wśród rzetelności, uczy się cenić sprawiedliwość.
• Jeżeli żyje wśród uczciwości, uczy się cenić prawdę.
• Jeżeli żyje w bezpieczeństwie, uczy się ufać sobie i innym.


Z życia:
W piaskownicy bawiło się kilkoro dzieci. Nagle rozległ się zniecierpliwiony głos jednej
z mam: -Krzysiu, baw się z chłopczykiem. Nigdy nie będziesz miał kolegów, jeśli będziesz
się wstydził. Krzyś zaczerwienił się, spuścił głowę i po chwili, dźwigając wiaderko z piaskiem, poszedł w kąt piaskownicy, gdzie nie było żadnych dzieci i zaczął się bawić.
Jeżeli dziecko jest nieśmiałe i rodzice przy każdej okazji przypominają mu o tym. To trudno będzie w przyszłości zmienić jego nastawienie do otoczenia.
• Nie mówmy do dziecka, nawet w żartach: jesteś fajtłapą , leniem, niezdarą…!

Pewien mały chłopiec chętnie uczestniczył w pracach domowych. Gdy zaczął dorastać, rodzice zrezygnowali z jakiejkolwiek jego pomocy, gdyż zbyt wolno zabierał się do pracy
i często odkładał ją na później. Obecnie chłopak ten wie, że jest leniem i wcale się tym nie przejmuje.
W tym przypadku chłopak szybko zorientował się, że jest to wygodny sposób na życie. Dopóki dziecko jest małe nie dostrzega się niebezpieczeństw wynikających z lenistwa.
Z wiekiem problemów przybywa. I wtedy jak ich uniknąć?
2. Szkoła jako ważny element w kształtowaniu zasad moralnych.
To właśnie szkoła w codziennym życiu poprzez proces nauczania i nieustanną obecność przy dziecku powoduje, że ono staje się kimś. Słyszy się czasem od rodziców: „Ja nie mam czasu dla swojego dziecka”. Nauczyciel zaś każdego dnia, bez względu na to jaki jest jego nastrój, oddaje kolka swoich godzin przekazując nie tylko swoja wiedzę.
Szkoła podejmuje wychowanie rozpoczęte przez dom rodzinny. Ma zatem służebną rolę wobec rodziny, ale nigdy jej nie wyręczy. Ma uzupełniać wychowanie rodzinne, a w razie potrzeby wspomagać rodzinę. Cały zarys osobowości człowieka kształtuje się we wczesnych latach życia, w których najbardziej emocjonalnie zaangażowani są rodzice. Nie mniejszą rolę odgrywa jednocześnie nauczyciel. Codziennym oddziaływaniem wyciska powoli, systematycznie pieczęć, która zostaje na długie lata, a po wielu latach staje się widoczna.
Te obie społeczności: dom i szkoła mają wspólny cel „C”. Dom rodzinny daje miłość, szkoła daję wiedzę. Kościół daję wiarę, wiec niemożliwe jest istnienie jednego ogniwa bez drugiego. Sprawą istotną jest problem jednolitości wymagań, właściwej hierarchii wartości, rozwoju zainteresowań i zagospodarowania wolnego czasu. Dzieci, które przychodzą do klasy pierwszej, nie mają jeszcze ukształtowanych zasad moralnych i etycznych. Lata szkolne są formacją lub deformacją moralności. To ze szkoły dziecko wyjdzie z pojęciem norm, zasad, które pomogą mu w życiu i będą dla niego tym, czym są znaki drogowe na niebezpiecznej drodze. Jednak samotna szkoła to jak samotna matka, ma podwójne zadanie i podwójny trud w wychowaniu człowieka. Przez dobrą szkołę wiedzie droga do dobrego życia.

3. Bezstresowe wychowanie, cud czy anarchia?
Co ma zrobić młody człowiek z dobrze rozwiniętymi mięśniami, kiedy rozum, wola
i uczucia są jeszcze nie do końca rozwinięte? Proponowanie bezstresowego trybu życia prowadzi do anarchii. Kiedy człowiek przychodzi na świat, przeżywa pierwszy stres, który będzie mu towarzyszył całe życie. Mówienie, że wychowujemy bezstresowo jest kłamstwem. Stres jest nieunikniony i potrzebny, tylko trzeba nauczyć się nad nim pracować. To u młodego człowieka przeważają w mózgu bodźce pobudzania nad hamowaniem i poprzez wychowanie domu i w szkole młody człowiek uczy się opanowania i właściwego wybierania poprzeczki.

4. Wpływ grupy rówieśniczej.
Tak naprawdę nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jaki ogromny wpływ na postępowanie naszego dziecka mają koledzy i koleżanki. Zajęcia pozalekcyjne w gronie kolegów są najprzyjemniejszą częścią dnia szkolnego. Ani dobre stosunki z nauczycielami, ani dobre stopnie nie pomogą dziecku zastąpić braku ze strony rówieśników. Dlatego
też niezwykle ważne jest, aby rodzice znali kolegów swoich pociech. Jest to problem szczególnie istotny dla rodziców nastolatków. Młodzież jest narażona w sposób szczególny na wiele pokus i niebezpieczeństw. W tym również czasie samoakceptacja osiąga swój punkt krytyczny. Samoocena dzieci, gdy są starsze, jest już rezultatem często nieprzychylnych postaw społecznych.

Autor: M. Kukowka, Wieści Gminne (Nr 1 (61) Luty/Marzec 2001)


Zachęcam do zapoznania się z następującymi artykułami:

  • „Zagrożenia dla prawidłowego wzrastania naszych dzieci i młodzieży”
  • Do szkoły…
  • „W gruncie rzeczy liczą się tylko godziny, w których kochałeś”
  • „W tę samą stronę”
  • „Matka jak maj!”
  • „Czas wakacji…”
  • „Niska samoocena przyczyną niepowodzeń szkolnych”
  • „Dziecko w pułapce”
  • „Słowa uczą, a przykład porywa…czyli o nas dorosłych”
  • „Alkohol nieletnim dostęp wzbroniony!”
  • „Rachunek”
  • „Przedstawienie „Na Giewont zwyciężyło”
  • „Nasza młodzież gimnazjalna w zachowaniach ryzykownych”
  • „Rozmowa pilnie poszukiwana!”
  • „Wychowujemy razem”
  • „Bądźmy czujni!”
  • „Każde dziecko jest zdolne”

Dodaj komentarz